Przez ostatnie kilka lat zrobił się nam natłok w telewizji programów, których celem jest znalezienie odpowiednio zdolnych osób, które będzie można wykreować na gwiazdy muzyki. Pierwszym takim show była zdecydowanie szansa na sukces. Muzyka tam grana była raczej spokojna, prowadzący zachowywał dystans co do swoich upodobań artystycznych i liczyły się przede wszystkim umiejętności nie wygląd. Następnie po paru latach programów promujących zdolne dzieci pojawił się program Idol. W Idolu muzyka była najważniejsza. Czasem miałem wrażenie, że osoby chętne do zrobienia kariery za pomocą tego show chciały wykazać się wszechstronnością. Tańczyły i śpiewały. Niestety – zazwyczaj wyglądało i brzmiało to żałośnie. Po Idolu przyszedł czas na Mam Talent. Widać było tą roczną czy też dwuletnią przerwę bez Idola bo pojawili się w Mam Talent głównie wokaliści. Cieszyłem się, że muzyka prezentowana w show była różnorodna. Pojawiali się wokaliście, raperzy i zespoły. W każdy z finałów mam talent mieliśmy kupę wokalistów co mi już tak do końca nie podobało się bo formuła programu była inna.